W Szprotawie dwóch zamaskowanych mężczyzn napadło na kobietę pracującą w salonie gier i chciało ukraść automaty.

Jej wołanie o pomoc usłyszał jeden z mieszkańców, który próbował ująć podejrzanego, lecz bezskutecznie. Powiadomieni o tej sytuacji policjanci szybko wpadli na trop podejrzanych, których po krótkim czasie zatrzymali.

 

We wtorek (10 kwietnia) dyżurny Komisariatu Policji w Szprotawie otrzymał zgłoszenie, że dwóch mężczyzn napadło na kobietę w salonie gier. Jak się okazało do zamkniętego lokalu zapukał mężczyzna, który został wpuszczony do środka przez pracownicę. Napastnik z maską na twarzy uderzył kobietę i zabrał jej telefon komórkowy. Następnie zamknął ją w jednym z pomieszczeń. Po chwili do salonu weszła kolejna zamaskowana osoba - również mężczyzna. Mężczyźni wspólnie przewrócili automat do gier i chcieli go zanieść do busa, którym przyjechali. Przerwali jednak swoje działanie, ponieważ z sąsiedniego budynku wyszedł mężczyzna, który usłyszał krzyki kobiety i chciał pomóc. Próbował on złapać jednego z napastników, jednak ten się wyszarpnął. Bandyci wsiedli do busa i uciekli. Powiadomieni o tej sytuacji policjanci szybko zareagowali i dzięki dobremu przepływowi informacji wspólnie z mundurowymi z Żar namierzyli, a następnie zatrzymali podejrzanych. Po raz kolejny żagańscy stróże prawa mogli liczyć na pomoc policjantów z Żar. Na pochwałę zasługuje również postawa 23-letniego mieszkańca Szprotawy, który nie wahając się ani chwili podążył z pomocą kobiecie. Podejrzani mężczyźni w wieku 34 i 48 lat zostali doprowadzeni przez policjantów do Prokuratury Rejonowej w Żaganiu. Prokurator po przesłuchaniu zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za rozbój grozi im kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

Źródło: sierż. Aleksandra Jaszczuk

 

Komenda Powiatowa Policji w Żaganiu

Źródło: Lubuska Policja