Wybitna polska harfistka, kompozytorka, ceniony pedagog, nagrała muzykę do ponad setki filmów. W Filharmonii Gorzowskiej wystąpi podczas koncertu walentynkowego - wyjątkowej uczcie dla zmysłów, podczas której ukazane zostaną wszystkie odcienie miłości. Anna Sikorzak – Olek opowiada o harfie, muzyce miłości i koncercie „Poezje i Romanse”.
 
Filharmonia Gorzowska: W Filharmonii Gorzowskiej wystąpi Pani podczas koncertu walentynkowego. W jednym z wywiadów powiedziała Pani: „Nieodżałowanej pamięci Jerzy Waldorff powiedział kiedyś, że muzyka łagodzi obyczaje. Chyba nie pogniewałby się na małą zmianę, że to harfa łagodzi obyczaje.”  Rzeczywiście w jej brzmieniu jest coś kojącego, anielskiego. To dobra muzyka do opowiadania o miłości?
 
Anna Sikorzak - Olek: Harfa od wieków jest symbolem poezji. Motyw złotej harfy, o złotych strunach  przewija się w wierszach naszych Romantyków. To ślad druidzkiej przeszłości, gdzie do właśnie wtóru harf opowiadano historie - też miłosne. A co może, jeśli nie poezja oddać  najlepiej najtkliwsze nasze uczucia. W wierszu „Do M....” z roku 1823 Adama Mickiewicza, czytamy: 
 
Czy zadumana w samotnej komorze
Do arfy zbliżysz nieumyślną rękę,
Przypomnisz sobie: właśnie o tej porze
Śpiewałam jemu tę samą piosenkę ......... 
 
 
FG: W Stanach Zjednoczonych niemal na każdym weselu rozbrzmiewa muzyka harfy. U nas to wciąż instrument niszowy, choć przecież jest jednym z najstarszych znanych ludzkości instrumentów. Z czego to wynika?
 
Anna Sikorzak - Olek: Ciągle harfy mało, ciągle brak nam jej w wielu - nawet wojewódzkich miastach. To efekt naszej powojennej przeszłości. Ale powoli sytuacja się zmienia. Harfy stały się relatywnie tańsze. Orkiestry posiadają już świetne instrumenty. Harfiści również kupują na własność harfy najdroższych światowych marek. W Warszawie od 10 lat prowadzę zespół harfowy składający się z ponad 20 harfistów w wieku od 6 do 18 lat. To „Wiktorska Harp Open”. W lipcu tego roku jedziemy na Światowy Kongres Harfowy do Cardiff, do Walii. Zaprezentujemy tam ponad 45 minutowy program grany przez 38 harfistów. To będzie nasz pierwszy tak liczny udział w kongresach, które trwają już od lat 60- tych. Stowarzyszenie „Harfa Dzieciom”, które założyłam w 2010 roku, stawia sobie za cel popularyzację tego instrumentu w Polsce. Proszę zajrzeć na naszą stronę www.harfadzieciom.pl. Zobaczyć można tam, ile koncertów gramy. Oczywiście chętnie przyjedziemy do Gorzowa Wielkopolskiego z koncertem „Na 1000 strun”.
 
Co ciekawe, w Nowym Yorku największą  firmę oferującą  granie na harfie podczas ślubów, spotkań i uroczystości, prowadzi z wielkim sukcesem polska harfistka. W Warszawie, Krakowie, Lublinie, Białymstoku i .....można by wymieniać jeszcze długo, już też harfy grają na ślubach. I jak głosi  fama,  to przynosi szczęście młodej parze.
 
 
 
FG: W Filharmonii Gorzowskiej co roku odbywa się Festiwal Muzyki Współczesnej im. Wojciecha Kilara. Podczas niedawnych koncertów karnawałowych prezentowaliśmy m.in. jego walc do filmu „Trędowata”. Pani również nagrywała muzykę do tego filmu. W jednej z radiowych rozmów powiedziała Pani, że nagrywanie muzyki filmowej jest dla Pani „przygodą życia”. Czy jest jakiś film, nagranie, które wspomina Pani najmilej?
 
Anna Sikorzak - Olek: Dobrze pamiętam nagranie muzyki pana Kilara do „Trędowatej”. Był  rok 1976! Nagle przyszło mi zastąpić harfistkę orkiestry radiowej - nieodżałowaną Izę Cichoń. Partia harfy w dużej mierze polegała na graniu glissand - czyli ślizganiu się po strunach. Opłaciłam to wtedy bąblami na palcach. Ale warto było. Miałam w życiu wiele szczęścia. Nagrałam muzykę do ponad 100 filmów. Chyba największą moją przygodą muzyczną była współpraca ze Zbigniewem Preisnerem. Jego muzyka do filmów Krzysztofa Kieślowskiego (Dekalog. Trzy Kolory), Agnieszki Holland (Tajemniczy Ogród) i wielu innych, koncerty w całej Europie: na Akropolu w Atenach, Paryżu i w  Londynie, czy w kopalni w Wieliczce,  w Kamieniu Pomorskim po śmierci Krzysztofa Kieślowskiego, albo kolędy na koniec wieku w magicznym Teatrze Starym w Krakowie - tych przeżyć się nie zapomina. W moim CV znaleźć można jeszcze wiele nazwisk:  Michał Lorenc, Krzesimir Dębski, J. A. P. Kaczmarek, Maciej Zieliński, Paweł Szymański z muzyką do filmu "Plac Zbawiciela". W krakowskim studio radiowym nagrałam  26 minutowy odcinek tej muzyki bez jednego cięcia i sklejania. Tego się nie zapomina. Dobra muzyka filmowa to ta, której się nie słyszy podczas oglądania. Dobra muzyka zaczyna żyć własnym życiem na koncertach. Uczestniczę w wielu takich koncertach i rozumiem jej popularność.
 
 
FG: Jest Pani nie tylko wybitną harfistką, uznanym pedagogiem, propagatorką gry na harfie, ale także kompozytorką. Komponuje Pani m.in. muzykę dla dzieci. Na czym polega specyfika takich kompozycji?
 
Anna Sikorzak - Olek: Moje utworki dla dzieci powstają z potrzeby dopasowania utworu do temperamentu i umiejętności ucznia. A do tego wszystkiego są małymi prezentami dla każdego z nich. Jest tylko jeden utwór „poważny”, który zadedykowałam Żołnierzom Wyklętym  - to „Elegia” na harfę solo. Dałam w nim wyraz moim uczuciom dla tragicznych losów bezimiennych, zamordowanych bohaterów.
 
FG: Program koncertu „Poezje i romanse” w Filharmonii Gorzowskiej pomyślany został w taki sposób, by ukazać wszystkie odcienie miłości. Jakich kompozycji wysłuchamy? Jaki będzie duch tego koncertu?
 
Anna Sikorzak - Olek: Pierwszy z nich powstał na początku XX wieku. To „Tańce” C. Debussy: Dance Sacre i Dance Profane  na harfę i kwintet smyczkowy. Muzykę można opisać kolorami - pierwszy błękitny przenosi nas w świat sacrum, drugi taniec to szaleńczy, zaskakujący walc w kolorach fioletowo - zielonych. Kontrast pomiędzy sacrum i profanum. Wszystko inne kryje się w otwartości naszej percepcji. „Tańce” to jedna z najlepszych kompozycji na harfę jaką kiedykolwiek napisano.
 
Koncert Mikołaja Hertla „Athos” powstał ponad 100 lat później. Kompozytora zainspirował do napisania koncertu pobyt w Grecji, wizyta w klasztorach na górze Athos i wielobarwność tamtejszej kultury. Dlatego usłyszymy w tej muzyce zwroty charakterystyczne dla Grecji, zmiany nastrojów, przepiękną harmonię i różnorodność barw.  Gram ten koncert zawsze na harfie zielonej - elektrycznej, która lepiej oddaje rozrywkowy, wręcz filmowy charakter tego utworu.
 
„Poezje i romanse”
Koncert symfoniczny
Piątek, 14 lutego, godz. 19.00
 
WYKONAWCY:
Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej
Jacek Kraszewski / dyrygent
Anna Sikorzak-Olek / harfa
 
BILETY:
45 zł normalny
38 zł ulgowy
32 zł balkon
Źródło: Gorzow Przystan