3 kwietnia br. odszedł od nas wspaniały człowiek – Roman Bukartyk.


- Tą drogą składamy wyrazy szczerego współczucia żonie i całej rodzinie. Żegnamy prawdziwego przyjaciela – napisali w okolicznościowym liście przewodniczący Rady Miasta Jan Kaczanowski i prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki.
 
Lwowiak z pochodzenia, a od 1945 r. gorzowianin z Wieprzyc - tak właśnie o sobie mawiał. Z zawodu nauczyciel historii, urzędnik państwowy, zaangażowany samorządowiec, radny Rady Miasta w latach 1998 - 2010, m.in. przewodniczący Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. Ale przede wszystkim mąż swojej ukochanej „Żabci”, cudowny ojciec i dziadek.
 
Największą pasją pana Romana przez wiele lat był sport. Działacz piłkarski i żużlowy. W latach 1964 -1975 kierownik drużyny gorzowskiej Stali w najbardziej złotym okresie klubu. Był również wiceprezesem ds. piłkarstwa Stilonu Gorzów. Po 1990 r. dalej aktywny działacz Lewicy, współzałożyciel Stowarzyszenia „Pokolenia”. Niesamowicie witalny, kochał życie i czerpał radość z obcowania z ludźmi. A przede wszystkim człowiek prawy, dla którego rodzina zawsze była największą wartością.
 
Jego praca i działalność wielokrotnie były uhonorowane odznaczeniami państwowymi, w tym m.in. Krzyżem Komandorskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką honorową za zasługi dla województwa gorzowskiego, lubuskiego, miasta Gorzowa Wlkp. oraz wieloma innymi wyróżnieniami, także sportowymi.
 
- Zakończył swe życie dumnie i żadne słowa nie są w stanie wypełnić pustki jaka po Nim pozostaje. Roman Bukartyk jawił się jako postać ponadczasowa, obecny w życiu społecznym i politycznym nie tylko swojego ukochanego Gorzowa Wielkopolskiego. Łączył pokolenia, dla wielu był mentorem i nauczycielem – brzmi okolicznościowy list.
Źródło: Gorzow Przystan